Lechia Gdańsk odwróciła losy meczu z Unią Skierniewice. Trener podsumował zwycięstwo 3:2
Lechia Gdańsk wygrała z Unią Skierniewice 3:2 w spotkaniu 13. kolejki Betclic 1. Ligi. Biało-Zieloni dwukrotnie odrabiali straty, a decydującego gola zdobyli w końcówce meczu. Po spotkaniu trener Vladislav Lupashko podsumował występ zespołu, odniósł się do kontuzji Tomasza Neugebauera i ocenił postawę swoich zawodników. Nie zabrakło również podziękowań dla kibiców oraz wyjątkowego momentu z udziałem dwóch pracowników klubu.
Podziękowania dla pracowników Lechii
Konferencja prasowa rozpoczęła się od uhonorowania Dawida Pajora i Bogdana Niecikowskiego, którzy od ponad dziesięciu lat pracują w Lechii Gdańsk. Trener Vladislav Lupashko podkreślił ich znaczenie dla klubu.
– Dzisiaj są z nami dwie osoby (Dawid Pajor i Bogdan Niecikowski), którzy pracują w klubie ponad 10 lat. Chcemy oddać im szacunek i podziękować za to, jak pracują. Na takich ludziach trzyma się cały klub – powiedział szkoleniowiec.
Głos zabrał również Dawid Pajor, który podziękował osobom współtworzącym Lechię na przestrzeni ostatniej dekady.
– Dziękuję wszystkim za te 10 lat. Chciałbym podziękować tym, którzy byli tu przez te 10 lat – prezesom, piłkarzom, trenerom. Czasami są mecze, po których jesteśmy szczęśliwsi, a czasami mniej. Idziemy do przodu – mówił.
Trener ocenił zwycięstwo z Unią
Lupashko podkreślił, że Lechia mierzyła się z wymagającym przeciwnikiem. Zwrócił również uwagę na krótki czas odpoczynku między spotkaniami i intensywność gry rywali.
– Graliśmy z bardzo jakościowym rywalem. Tak jak mówiłem przed meczem, to jedna z lepszych prac trenera w lidze. Jestem pewien, że od następnego meczu zaczną wygrywać. Jeśli chodzi o nas, to mieliśmy siedmiu piłkarzy, którzy grali w poprzednim meczu, i mieliśmy krótką przerwę. Piłkarze rozumieli, że rywal jest agresywny w pressingu. Dziękuję naszym kibicom za wsparcie – powiedział trener.
Szkoleniowiec nie zgodził się z opinią, że końcowy wynik był lepszy niż sama gra Lechii. Jego zdaniem zespół stworzył wiele okazji, a stracone bramki były efektem przypadkowych sytuacji.
– Nie zgadzam się z tym. Stworzyliśmy dużo sytuacji, a bramki, które straciliśmy, to przypadek. Drużyny budują się w takich sytuacjach, kiedy się przełamują. Takimi momentami buduje się zespół – zaznaczył.
Niepokojąca kontuzja Tomasza Neugebauera
Jednym z najtrudniejszych momentów spotkania był uraz Tomasza Neugebauera. Pomocnik musiał opuścić boisko jeszcze przed przerwą. Trener nie ukrywał, że to poważna strata dla drużyny.
– Kontuzja Neugebauera to najgorsza rzecz, która stała się dzisiaj na boisku. Wiecie, jak on gra, jak łączy atak z obroną i jak ważną postacią jest dla nas. Nie wiemy, na ile Tomek wypada. Jutro przejdzie badania i zobaczymy, jak poważny jest to uraz – przekazał Lupashko.
Blanuta z dwoma golami. Trener zwrócił uwagę na jego mentalność
Duży wkład w zwycięstwo miał Blanuta, który dwukrotnie wpisał się na listę strzelców. Szkoleniowiec podkreślił, że zdobywane bramki są ważne dla napastnika, ale równie istotna jest praca nad jego nastawieniem.
– To bardzo ważne dla napastnika, by strzelać bramki. Rozmawiałem z nim ostatnio, żeby się nie denerwował, gdy nie strzela. Jego jakość jest bardzo wysoka. Musimy z nim pracować na boisku, ale też mentalnie – ocenił trener.
Lupashko podziękował kibicom za wsparcie
W końcowej części konferencji szkoleniowiec odniósł się do reakcji kibiców po porażce Lechii z Jagiellonią Białystok w STS Pucharze Polski. Podkreślił, jak ważne jest dla niego wsparcie fanów, również w trudniejszych momentach.
– Musimy wygrywać i dawać kibicom radość. Bardzo doceniam takie zwycięstwa, gdy odwracamy wynik. Jestem bardzo zdziwiony po tym, jak zachowali się kibice po ostatnim przegranym meczu. Jestem im bardzo wdzięczny za to. Chciałbym zadedykować tę wygraną kibicom, a także Bogdanowi i Dawidowi, którzy też są kibicami Lechii – zakończył Vladislav Lupashko.
Źródło: lechia.pl, Oprac. Paulina Stenka

