„Nie domagam się przeprosin. Interesują mnie przede wszystkim mieszkańcy” – poseł Michał Kowalski zabrał głos po wydarzeniach podczas Truskawkobrania

Poseł Michał Kowalski opublikował obszerne oświadczenie, w którym odniósł się do sytuacji, jaka miała miejsce podczas Truskawkobrania. Parlamentarzysta przedstawił swoją wersję wydarzeń, wyjaśnił cel swojej obecności na imprezie oraz poinformował o skierowaniu sprawy do właściwych organów. Jak podkreśla, nie zależy mu na eskalowaniu konfliktu ani na przeprosinach, lecz na poszanowaniu prawa i możliwości wykonywania mandatu posła.

Jak podkreśla, na festiwal przyjechał przede wszystkim po to, aby spotkać się z mieszkańcami, porozmawiać z wystawcami, hodowcami oraz osobami, które od lat uczestniczą w tym wydarzeniu. Zaznacza, że jako poseł reprezentujący ten region uważa bezpośredni kontakt z mieszkańcami za jeden z podstawowych elementów wykonywania swojego mandatu.

Poseł wyjaśnia również, że jego zamiarem było uczestnictwo w oficjalnym otwarciu wydarzenia wspólnie z pozostałymi zaproszonymi gośćmi.

– Na festiwal przyjechałem przede wszystkim po to, aby spotkać się z mieszkańcami, porozmawiać z wystawcami, hodowcami oraz osobami, które od lat uczestniczą w tym wydarzeniu. Jestem posłem tej ziemi i utrzymywanie bezpośredniego kontaktu z mieszkańcami jest jednym z podstawowych elementów wykonywania mojego mandatu. Moim zamiarem było również uczestnictwo w oficjalnym otwarciu wydarzenia razem z innymi zaproszonymi gośćmi. Chcę jednoznacznie podkreślić, że nie było żadnej próby wtargnięcia na scenę ani zakłócania przebiegu uroczystości. Chciałem jedynie wziąć udział w oficjalnej części wydarzenia i przywitać zgromadzonych mieszkańców – oświadcza Michał Kowalski.

 

W dalszej części swojego stanowiska odnosi się do decyzji burmistrza dotyczącej niewpuszczenia go na scenę.

– Decyzją burmistrza nie zostałem wpuszczony na scenę. Była to jego decyzja jako organizatora wydarzenia. Jednocześnie uważam, że skoro było to wydarzenie otwarte, organizowane w przestrzeni publicznej i finansowane ze środków publicznych, miałem prawo wykonywać podczas niego swoje obowiązki poselskie. Dlatego skierowałem sprawę do właściwych organów, które ocenią, czy w tej sytuacji doszło do naruszenia przepisów prawa – napisał.

 

Poseł zaznacza jednocześnie, że jego celem nie jest prowadzenie osobistego sporu z burmistrzem ani domaganie się przeprosin.

– Nie domagam się żadnych przeprosin. Nie są mi one potrzebne. Nie zależy mi również na prowadzeniu osobistych sporów z panem burmistrzem. To, jakie ma wobec mnie nastawienie, pozostaje jego prywatną sprawą i nie ma wpływu na sposób, w jaki wykonuję mandat posła – podkreśla.

 

 

W swoim oświadczeniu Michał Kowalski wskazuje również, że najważniejsi pozostają dla niego mieszkańcy oraz osoby, które zaprosiły go na wydarzenie.

Mnie interesują przede wszystkim mieszkańcy i moi wyborcy. To dla nich przyjechałem na Festiwal Truskawki. Otrzymałem wiele zaproszeń i próśb o obecność od osób, które chciały się spotkać, porozmawiać i przedstawić swoje sprawy. Taki kontakt z mieszkańcami uważam za jeden z najważniejszych obowiązków parlamentarzysty – czytamy w oświadczeniu.

 

 

Na zakończenie poseł podkreśla, że nie zamierza eskalować sporu, oczekując jedynie poszanowania prawa oraz zasad obowiązujących podczas wydarzeń organizowanych ze środków publicznych.

– Nie chcę eskalować tego sporu. Oczekuję jedynie poszanowania prawa, mandatu posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej oraz zasad, które powinny obowiązywać podczas wydarzeń organizowanych z publicznych środków. Jestem przekonany, że standardy życia publicznego powinny opierać się na wzajemnym szacunku i równej możliwości wykonywania funkcji publicznych, niezależnie od poglądów politycznych. Dalszą ocenę tej sytuacji pozostawiam właściwym organom oraz opinii publicznej – zakończył Michał Kowalski.

 

 

Tekst: Michał Kowalski, oprac. Paulina Stenka

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Close
Verified by MonsterInsights