Tuchom. W pożarze stracili cały dorobek życia. Rodzina prosi o pomoc w odbudowie domu

W ciągu zaledwie dwóch godzin ogień odebrał im wszystko. Dom, meble, ubrania, sprzęty, pamiątki i poczucie bezpieczeństwa. Rodzina z Liwią, Katarzyną i Aureliuszem na czele próbuje dziś stanąć na nogi po dramatycznym pożarze, do którego doszło w nocy z 27 na 28 lipca 2026 roku.

Jak relacjonuje Pani Liwia, po północy obudziło ją szczekanie psów. Chwilę później zobaczyła ścianę ognia.

– Spałam w swoim pokoju, gdy usłyszałam szczekanie naszych ukochanych psów. Właśnie wtedy zobaczyłam ścianę ognia. Brakowało mi powietrza. Próbowałam otworzyć drzwi, ale bezskutecznie. Dopiero po otwarciu drzwi balkonowych udało mi się wydostać z domu razem z psami – wspomina.

Dziewczyna obiegła budynek i zaczęła dobijać się do okna sypialni rodziców, informując ich o pożarze. Jej ojciec, przekonany, że córka nadal znajduje się w swoim pokoju, wbiegł do płonącego domu, próbując ją odnaleźć. W wyniku tego doznał poważnych poparzeń.

Rodzina zdążyła wezwać pomoc, jednak ogień błyskawicznie objął budynek. Na miejsce skierowano 13 zastępów straży pożarnej. Jak przekazali strażacy, od jeszcze większej tragedii rodzinę dzieliły zaledwie minuty.

Choć udało się uratować wszystkich domowników oraz dwa psy, dom spłonął doszczętnie.

– Dzisiaj pozostały nam tylko osmalone ściany. Musimy wszystko rozpocząć od nowa – mówi Liwia.

Rodzina rozpoczęła zbiórkę środków na odbudowę domu. Jak podkreśla, samodzielne pokrycie kosztów przekracza ich możliwości, dlatego zwracają się z prośbą o wsparcie.

Każda wpłata ma pomóc w odbudowie miejsca, które przez lata było ich domem i pozwolić rodzinie odzyskać poczucie bezpieczeństwa po dramatycznych wydarzeniach.

Zbiórka dla poszkodowanej rodziny dostępna jest TUTAJ!

Źródło: siepomaga.pl, Oprac. Paulina Stenka

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Close
Verified by MonsterInsights