Ktoś zastawił wnyk w lesie. Niebezpieczne odkrycie nad Jeziorem Tuchomskim
Niepokojącego odkrycia dokonali członkowie Stowarzyszenia na rzecz Jeziora Tuchomskiego podczas sprzątania terenów wokół jeziora. W rejonie dzikiej plaży natrafiono na starannie zamaskowany druciany wnyk, który mógł stanowić śmiertelne zagrożenie zarówno dla dzikich zwierząt, jak i spacerujących tam psów.
Jak informuje stowarzyszenie, pułapka była bardzo dobrze ukryta. Widoczny był jedynie niewielki fragment drutu, natomiast pozostała część została zamaskowana pod liśćmi i przymocowana do drzewa.
Wnyki są nielegalnymi narzędziami wykorzystywanymi przez kłusowników. Zwierzęta, które wpadną w taką pułapkę, często przez wiele godzin walczą o życie, doznając poważnych obrażeń i cierpienia. Ofiarami mogą paść m.in. sarny, lisy, dziki, ale również psy wyprowadzane na spacery.
Szczególny niepokój budzi fakt, że pułapkę odnaleziono w miejscu często odwiedzanym przez mieszkańców i turystów – w pobliżu głównej drogi oraz wejścia do lasu od strony Przygiełki.
Przedstawiciele stowarzyszenia przypominają również, że zimą w tej samej okolicy odnaleziono martwą sarnę, z której usunięto część mięsa. Okoliczności tamtego zdarzenia również mogą wskazywać na działalność kłusowników.
W związku z odkryciem istnieje obawa, że w okolicy mogą znajdować się kolejne podobne pułapki. Dlatego apelują do spacerowiczów, biegaczy, rowerzystów oraz właścicieli psów o zachowanie szczególnej ostrożności podczas poruszania się po leśnych ścieżkach.
W przypadku zauważenia podejrzanych drutów, pętli lub innych urządzeń mogących służyć do kłusownictwa należy niezwłocznie poinformować Nadleśnictwo Kolbudy, Leśnictwo Borowiec lub Policję.
Przypomnijmy, że kłusownictwo jest przestępstwem zagrożonym karą nawet do 5 lat pozbawienia wolności.
Źródło: Facebook/Stowarzyszenie na rzecz Jeziora Tuchomskiego, Oprac. Paulina Stenka


