Koniec głośnej sprawy z Mezowa. Tomasz K. skazany na dożywocie
Sąd Apelacyjny w Gdańsku wydał prawomocny wyrok w jednej z najgłośniejszych spraw kryminalnych na Kaszubach. Tomasz K., oskarżony o zamordowanie swojej żony Jolanty i upozorowanie jej śmierci w wypadku kolejowym, został skazany na karę dożywotniego pozbawienia wolności.
Wyrok zapadł w poniedziałek po rozpoznaniu apelacji od orzeczenia Sądu Okręgowego w Gdańsku, który w pierwszej instancji wymierzył mężczyźnie karę 26 lat więzienia. Zarówno prokuratura, jak i bliscy zamordowanej kobiety domagali się jednak najsurowszej kary przewidzianej przez polskie prawo.
Sąd Apelacyjny przychylił się do tych wniosków. W uzasadnieniu podkreślono, że Tomasz K. działał z pełną premedytacją, a okoliczności sprawy nie dają podstaw do zastosowania łagodniejszej kary. Sędziowie nie dopatrzyli się również okoliczności łagodzących, mimo że oskarżony częściowo przyznał się do popełnienia zbrodni. Podczas ogłoszenia wyroku nie był obecny na sali rozpraw.
Do tragedii doszło w styczniu 2024 roku. Według ustaleń śledczych Tomasz K. zamordował 31-letnią żonę, a następnie upozorował jej śmierć w wypadku na przejeździe kolejowym w Mezowie. Celem było zatarcie śladów przestępstwa i stworzenie pozorów nieszczęśliwego zdarzenia.
W pierwszej instancji mężczyzna został uznany za winnego zabójstwa, sprowadzenia katastrofy w ruchu lądowym oraz zniszczenia mienia. Oprócz kary pozbawienia wolności sąd zobowiązał go także do wypłaty zadośćuczynienia najbliższym zamordowanej Jolanty K. – rodzice mają otrzymać po 150 tys. zł, natomiast czworo pozostałych członków rodziny po 100 tys. zł.
Jak ustalono w toku śledztwa, motywem zbrodni był rozpad małżeństwa, z którym Tomasz K. nie potrafił się pogodzić.
Prawomocny wyrok oznacza, że sprawa została ostatecznie zakończona przed sądami powszechnymi.
Źródło: www.gazetaprawna.pl, Zdj. Il., Oprac. Paulina Stenka

